czwartek, 1 sierpnia 2013

Granatowe wiatraki

Kilka dni temu uszyłam patchworkową poduszkę, stylem wiatrakowym, bo składa się z kwadratów - wiatraków. Nie sądziłam, że szycie tych kwadratów okaże się takie proste! A jednak :) Patent doskonały, ale o nim w następnym tygodniu, bo dziś wyruszam w podróż.

A oto poduszka:

niedziela, 14 lipca 2013

Szorty w kolorze soczystej czerwieni

W ostatnich dniach się ochłodziło, a z chmur spada czasami zimny deszcz. Ja jednakże liczę, że pogoda w niedługim czasie się odmieni i będzie można znów krótkie i lekkie ubrania nosić. Założę wtedy szorty, które powstały z obrusu, sądząc po wzorze na materiale, to kuchennego/ogrodowego obrusu.

Model został wzięty z czerwcowej burdy i jest to nr 111A. Co zmieniłam? Zrezygnowałam z kieszonki z tyłu, ponieważ stwierdziłam, że i tak nie będę tam niczego wkładać, skoro szorty są przylegające do ciała. I najważniejsze: ze względu na moje kobiece kształty góra jest uszyta w rozmiarze 38, a dół poszerzony do 40. Obawiałam się, czy nie będzie jakiejś kanciastej granicy po włożeniu, ale okazało się, że nie, z czego się bardzo cieszę.

Sam materiał jest dość sztywny, ale też za bardzo się nie mnie. Urzekł mnie nadruk, czyli drobne białe kwiatki na czerwonym tle.

Nie wiem, czy to zasługa fasonu, czy może materiału albo tych kwiatków, ale muszę stwierdzić, że szorty optycznie mnie wysmuklają i niech tak zostanie!



Jako, że padające światło znacznie ociepliło kolorystykę, poniżej przedstawiam próbkę materiału w bardziej realnych barwach.



poniedziałek, 8 lipca 2013

Sukienkowo

Ponad tydzień temu uszyłam na potrzeby letniej pogody sukienki - dwie. Model pochodzi z czerwcowej burdy i jest niezwykle prosty. Sukienki różnią się materiałem. Na pierwszy ogień poszedł jedwab (niestety próba ognia wykazała, że jest sztuczny), który został zaprezentowany jakiś czas temu. Był to mój pierwszy kontakt z tym materiałem i na długi czas ostatni. No, po prostu co chwila rzucałam mięsem pod nosem, bo a to śliskie, a to nie kupiłam dobrej cienkiej igły, a to się elektryzuje, a to śliskie i jeszcze raz śliskie. Ale dotarłam do końca i powstała sukienka. W sumie nie było tak źle z tym szyciem, ale czasami lubię ponarzekać. Żałuję tylko, że skróciłam, lecz w najbliższym czasie spróbuję doszyć przedłużenie, jak się nie uda, to trudno. W noszeniu idealna na upały, ale uwaga: bezwietrzne! Zakładając ją pierwszy raz nie wzięłam poprawki na wiatr i cóż... rączki musiałam trzymać przy sobie.

Z drugą kiecką poszło o wiele lepiej, wiadomo, z bawełny niezwykle przyjemnie się szyje, zwłaszcza z tej lekko sztywnej. Inaczej wykończyłam tu pachy i dekolt, ponieważ podłożyłam tylko zapas, ale taki sposób bardzo mi się podoba i według mnie jest prostszy w wykonaniu. Niestety, urodziłam się gapą i w związku z tym i jeszcze innym powodem długość sukienki wyszła podobna jak w poprzedniej. Jednakże i tu mam chytry plan przedłużenia, ale na razie nie będę go zdradzać, dobrze?

Teraz kilka słów wyjaśnienia, czemu ten wpis nie pojawił się wcześniej. Otóż, chwilowo nie posiadam statywu ani manekina, więc musiałam czekać. W końcu się doczekałam i mój nadworny fotograf ulitował się nade mną i zrobił kilka ujęć, za co jestem mu ogromnie wdzięczna.

A teraz skromna prezentacja:


 
Życzę wszystkim dobrej nocy :)

wtorek, 25 czerwca 2013

Czerwcowe SewAlong wykonane!

W związku z pewnymi zawirowaniami w moim życiu długo nic nie pisałam. To nie znaczy, że się leniłam, choć może troszeczkę... mniejsza z tym.

Melduję wykonanie zadania, czyli uszycia torby z czerwcowego SewAlong!

Tak jak napomknęłam ostatnio: miało być kwieciście i jest kwieciście! Kolorystyka "zbożowa", ale na taką porę roku wydaje mi się, że pasuje.

niedziela, 9 czerwca 2013

Poduszka z kwiatem

W zasadzie nie jedna, lecz dwie, każda w rozmiarze 40x40 cm.

Jako pierwsza powstała zielono - różowa. Był to po prostu test aplikacji. Materiału dostarczyły mi dwie męskie koszule, które bez wyrzutów sumienia zostały pocięte na części.
Natomiast druga poszewka w barwach jasnej brzoskwini i brązu powstała z myślą o prezencie urodzinowym dla koleżanki. Owy prezent został już podarowany i z tego, co mi wiadomo dobrze spełnia swoją funkcję dekoracyjno - wypoczynkową. Na zdrowie!




Na zakończenie dodam, iż etap cięcia materiału w czerwcowym sew along już za mną.
Oj będzie kwieciście! :)